Biurowiec z zyskiem wellbeeing

Share on linkedin
LinkedIn
Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter

Zagrożenie pandemią spowodowało, że uważniej zaczęto przyglądać się funkcjom powierzchni biurowych. Choć nie nakazano zamknięcia firm, urzędów, zakładów produkcyjnych, centrów dystrybucyjnych i budów, to niejedno biuro opustoszało na długie tygodnie. Pracownicy z obawy o swoje zdrowie dobrowolnie wybrali pracę zdalną lub zostali przymusowo oddelegowani do wykonywania swoich obowiązków w trybie homeoffice. Choć ma on swoje plusy i minusy, to zysk odczuli raczej Ci pracodawcy, którzy już wcześniej zadbali o komfort w miejscu pracy i wellbeeing w swoim obiekcie.

Stworzenie optymalnego środowiska i warunków do efektywnej pracy, to podstawowa potrzeba przedsiębiorcy planującego nowe powierzchnie do rozwijania działalności. Oczywiście należy spełnić wymogi bezpieczeństwa i higieny pracy, ale także nie można zapomnieć o zaspokojeniu innych potrzeb pracowników, tak by czuli się komfortowo. Parking dla rowerów, żłobek, siłownia, darmowe owoce, masaże, piłkarzyki, a może tenis stołowy? Każdy z pomysłów może znaleźć równie wielu krytyków, co entuzjastów. Ale jakość powietrza, którym oddychamy w miejscu pracy i jego wpływ na zdrowie są nie do przecenienia. Ponadto czyste powietrze ma także znaczenie ekonomiczne, gdyż pozwala na podniesienie wydajności, kreatywności i zmniejszenie absencji w pracy spowodowanej chorobą. W obliczu zagrożenia śmiertelnym wirusem biuro wyposażone w urządzenia wspomagające higieniczność powierzchni i powietrza jest koniecznością.

Smog jest nie tylko na zewnątrz

Wcześniej szacowano, że ludzie średnio spędzają ok. 90% czasu w zamkniętych wnętrzach – swoich domach, ale także w pracy, szkole, sklepie, urzędzie, kawiarni, w środkach transportu czy na siłowni. Dla wielu osób zagrożenia dla zdrowia wynikające z narażenia na zanieczyszczenia powietrza w pomieszczeniach mogą być większe, niż te związane z zanieczyszczeniem zewnętrznym. Dlatego IAQ (Indoor Air Quality) ma znaczący wpływ na zdrowie i jakość życia w ogóle. Stąd zaobserwować można rosnące od kilku lat zainteresowanie ze strony naukowców, władz i prywatnych inwestorów rozwiązaniami, które pozwalają poprawić komfort i wpływają na dobre samopoczucie użytkowników budynku, poprzez dostarczanie powietrza o optymalnych dla człowieka parametrach. Od wybuchu pandemii COVID-19 doszły dwie bardzo ważne zmienne – jeszcze więcej czasu jesteśmy zmuszeni przebywać wewnątrz budynków i jeszcze większą uwagę przywiązujemy do tego, czym oddychamy, by nie zachorować. O ile pierwsza z nich może odejść na dalszy plan, jak tylko minie bezpośrednie zagrożenie epidemiologiczne, druga powinna zakorzenić się głęboko w świadomości ludzi – zwłaszcza tych mających realny wpływ na kształtowanie przestrzeni użytkowanych przez liczne grupy ludzi np. w obiektach przemysłowych i biurowcach.

Zdrowi w chorym budynku?

Pojawienie się wirusa Sars COV-2 w alarmujący sposób uwypukliło problem higieny współdzielonych miejsc, także w pracy. W wielu przypadkach wprowadzano dodatkowe zabezpieczenia, jak konieczność dezynfekcji rąk czy newralgicznych punktów typu klamki, poręcze, przyciski w windach, ale i tak zamykano czasowo miejsca publiczne, w których ludzie mogliby się gromadzić na dłużej. To pokazało, że nie tylko w aseptyczności powierzchni leży problem, a również w czystości powietrza, które ma ogromne znaczenie dla wielu chorób, nie tylko tych powodowanych przez wirusy.

Syndrom chorego budynku

Syndrom chorego budynku został zdefiniowany kilkadziesiąt lat temu, a jeszcze nie poradziliśmy sobie z wyeliminowaniem zagrożenia, jakie niesie ze sobą przebywanie w obiekcie, który powoduje szereg dolegliwości, często chronicznych. Objawy SBS (Sick Building Syndrome) takie jak bóle głowy, podrażnienie oczu, nosa i gardła, suchy kaszel, przesuszenie i łuszczenie skóry, zawroty głowy i mdłości, trudności z koncentracją, zmęczenie i nadwrażliwość na zapachy obniżają wydajność pracy, a nawet mogą powodować absencję. Dziesiątki badań wykazały, że głównym winowajcą jest zanieczyszczenie powietrza czynnikami zewnętrznymi, przedostającymi się po otwarciu okna lub przez niewłaściwie działający system wentylacyjny oraz czynnikami wewnętrznymi. Obok dolegliwości występujących w czasie przebywania w chorym budynku, u coraz większej liczby osób występują alergia wziewna, stany astmatyczne i różnego rodzaju uczulenia, które często stają się trwałym efektem długotrwałego kontaktu z alergenami – głównie pyłkami roślin, zarodnikami pleśni i grzybów oraz roztoczami. Wydajności pracowników z objawami alergicznymi spada o 10%, a w przypadku cięższego stanu – powoduje nieobecności, co w konsekwencji przynosi miliardowe straty przedsiębiorców.

Czynniki zanieczyszczające powietrze we wnętrzach:
  • fizyczne – wewnętrzne: kurz, roztocza, włókna z dywanów lub wykładzin, zarodniki grzybów, pleśnie, pyłki roślin, bakterie, wirusy, toksyny;
  • fizyczne – zewnętrzne, wnoszone do budynku na obuwiu, ubraniu, przedmiotach;
  • chemiczne – wewnętrzne: emitowane przez sprzęt komputerowy, drukarki, kserokopiarki, chemię gospodarczą, materiały budowlane, dym tytoniowy, e-papierosy; lotne związki organiczne (LZO/VOC);
  • chemiczne – zewnętrzne: smog (spaliny samochodowe, dym z kominów)
 Czym oddychamy?

Na odczucie dobrej lub złej jakości powietrza wpływa wiele czynników, również te niemające bezpośredniego negatywnego wpływu na zdrowie fizyczne. Wiele z nich jest indywidualnym wrażeniem, jak zapach czy nawilżenie. Co ciekawe, człowiek nie jest wyposażony w receptory umożliwiające określenie wysokiego lub niskiego nawilżenia powietrza, a ma ono wpływ na samopoczucie i zbyt wilgotne może prowadzić do rozwoju pleśni, a zbyt suche do dyskomfortu związanego z wysuszaniem się śluzówek i skóry. Lubiany przez wielu ludzi „świeży zapach” nowego budynku jest znakiem uwalniających się LZO i powinien być tak samo niepokojący, jak zapach stęchlizny w starym. Istotne jest wykorzystanie urządzeń pomiarowych, by zapewnić odpowiednie parametry. Czyste powietrze jest bezwonne, bezbarwne i bez smaku, nie zawiera żadnych szkodliwych dla zdrowia substancji.

Zwiększony pobór tlenu i wydychanie CO2 przy dużym natężeniu ludzi w pomieszczeniu są nieuniknione, ale zagrożenie powstania niekorzystnego składu powietrza w takiej sytuacji wiąże się również z możliwością zainfekowania go bakteriami i wirusami. Czy doświadczenia związane z koronawirusem sprawią, że ludzie przestaną bagatelizować infekcje i nie będą pojawiać się w miejscach publicznych, w tym w biurach, kiedy stanowić będą zagrożenie dla innych osób?

Co podnosi jakość powietrza we wnętrzu:
  • oczyszczenie z CO2,
  • oczyszczenie z pyłów P2,5 i P10,
  • natlenienie,
  • oczyszczenie z grzybów, roztoczy i wirusów,
  • utrzymywanie odpowiedniej poziomu wilgotności powietrza – nadmierne (pow. 50%) może przyczynić się do rozwoju pleśni, grzybów i rozprzestrzeniania wirusów.
Czyste powietrze poszukiwane!

Zła jakość powietrza na zewnątrz, głównie zanieczyszczenie smogiem, ale i alergizującymi pyłkami roślin sprawiają, że nie możemy go bezpośrednio pozyskiwać do wnętrz, bo to może stwarzać jeszcze większe zagrożenie. Wymiana powietrza wymaga odpowiedniego filtrowania go, a także ogrzania lub schłodzenia, by uzyskać komfort termalny. Odpowiednio zaprojektowane i utrzymane w czystości systemy wentylacyjne radzą sobie z właściwym zapewnieniem większości parametrów. Powinny także być wyposażone w sprawnie działający system sterowania, uwzględniający czynniki meteorologiczne i sposób korzystania z budynku. Niektóre systemy są również wzbogacone o promienniki UV-C naświetlające powietrze wtłaczane do budynku. Ale co z zanieczyszczeniami wnoszonymi i rozprzestrzenianymi przez użytkowników – wirusami i bakteriami? Te unieszkodliwić może tylko oczyszczacz powietrza kanałowy lub działający wewnątrz. Najbardziej wydajna i wygodna w eksploatacji jest technologia nanooczyszczania powietrza, która na zasadzie współdziałania procesu jonizacji i przyciągania elektrostatycznego cząstek wychwytuje nanocząsteczki nieorganiczne i organiczne, eliminuje drobnoustroje oraz za pomocą filtra z węglem aktywnym usuwa LZO, gazy i zapachy. Pozwala wychwycić i zneutralizować nanocząsteczki zawarte w powietrzu do wielkości 3 nanometrów, ze skutecznością do 99,5% w tym zakresie wielkości. Silne pole elektryczne wewnątrz urządzenia dezaktywuje i eliminuje drobnoustroje, patogeny i mikroorganizmy na poziomie DNA/RNA (wirusy, bakterie, grzyby, toksyny pleśni). Fińskie oczyszczacze marki Genano z powodzeniem są stosowane w wielu szpitalach i laboratoriach, a mniejsze modele marki Elixair również wykorzystujące technologię nanooczyszczania świetnie sprawdzają się w gabinetach lekarskich, kosmetycznych czy prywatnych mieszkaniach. Więcej informacji na stronie https://oczyszczanie-powietrza.pl/

Zieleń we wnętrzu

Możemy też poszukiwać naturalnych rozwiązań, które będą wspomagały technologie i jednocześnie budowały świadomość oraz komfort użytkowników budynku. Takie funkcje spełnia zielona ściana z chrobotka reniferowego, która nie tylko jest naturalnym higrometrem (usycha, gdy wilgotność spada poniżej 40%), ale również filtrem powietrza i dostarczycielem tlenu. Porost pobiera nadmiar wilgoci z powietrza i pomaga utrzymać poziom ok. 40–45%. Dodatkowo zapewnia walory estetyczne, a przy zielonym wybarwieniu właściwości kojące dla oczu sprawiają, że przestrzeń staje się przyjemniejsza, co przemawia za zastosowaniem takiego rozwiązania nie tylko w biurach, ale także w restauracjach, hotelach czy placówkach medycznych. Zastosowanie żywych roślin doniczkowych jest również wskazane, o ile jesteśmy w stanie poświęcić czas i środki na ich pielęgnację, której nie wymaga aż tyle niemal bezobsługowy chrobotek.

Wellbeing w biurze od zaraz

Ważne jest poczucie komfortu w pomieszczeniu, które głównie zapewniają odpowiednia temperatura, poziom nawilżenia i zapach. Choć mają wpływ na utrzymanie innych parametrów związanych z czystością, to szczególnie zatroszczyć należy się o sytuacje, kiedy we wnętrzu pojawiają się drobnoustroje chorobotwórcze. To one stanowią bezpośrednie zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia ludzi. Wobec pojawiających się nowych wirusów utrzymywanie dobrej jakości powietrza w miejscach, w których pracujemy, jest dużym wyzwaniem, ale też koniecznością dla optymalnej wydajności wykonywanych czynności i uniknięcia chorób. Dobre samopoczucie obecnie uwarunkowane jest przekonaniem o bezpieczeństwie i ochronie przed zakażeniem.

Autor

Dariusz Stasik

Prezes Zarządu

Co możemy wybudować
dla Ciebie?

Powiedz nam o swoich potrzebach
a my znajdziemy najlepsze rozwiązania.